Stare media kontra nowe technologie, czyli kto wygrywa batalię o odbiorcę

Biznes

Bill Gates powiedział: „Internet jest jak przypływ. Zaleje przemysł komputerowy i wiele innych, zatapiając tych, którzy nie nauczą się w nim pływać”. Czy stare media są zatem skazane na utonięcie?

Od dłuższego już czasu w naukach medioznawczych mówi się o dominacji Internetu, należącego do tak zwanych nowych nowych mediów, do których – według Paula Lewinsona, amerykańskiego medioznawcy oraz badacza komunikacji – należą wszelkie wirtualne środki masowego komunikowania. Zdają się one wygrywać batalię o odbiorcę, przestarzała konkurencja w postaci prasy, radia czy telewizji w żaden sposób nie jest atrakcyjna dla młodego pokolenia. Dlaczego o wiele częściej niż kiedyś sięgamy po Internet, czytelnictwo prasy co jakiś czas notuje spadki, a telewizja oferuje coraz gorsze jakościowo programy?

Front

Należy zwrócić uwagę, że starcie starych mediów z ich wirtualnymi odpowiednikami jest bardzo płynne; akcje wywołują konkretne reakcje, a głównym orężem starych mediów jest upodobnienie się do Internetu; konwergencja z zachowaniem cech charakterystycznych dla danego środka komunikowania. Widać to najlepiej na przykładzie telewizji, którą można uznać za najpoważniejszego konkurenta dla Internetu – prasa i radio ze względu na małą liczbę odbiorców pozostaje gdzieś w cieniu.

Można by uznać, że obecność Internetu w telewizji jest przejawem jego dominacji, należy spojrzeć na to jednak z innej strony – konwergencja, za którą odpowiedzialna jest w głównej mierze telewizja, ma na celu przyciągnąć jak najwięcej odbiorców na co dzień korzystających z Internetu. Właśnie z tego względu często możemy zobaczyć twórców internetowych w wielu programach śniadaniowych, a przy okazji transmitowania wydarzeń kulturalnych, na przykład koncertów, w rogu telewizora wyświetlają się komentarze pochodzące z serwisów społecznościowych.

Starcie

Wydaje się, że telewizja bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z systematycznego ponoszenia porażki; próbą odbicia się jest tworzenie nisko jakościowych programów paradokumentalnych, które przyciągają mniej wymagających widzów, w tym osoby starsze. Taka ofensywa nie przynosi jednak skutków – główną wadą telewizji oraz pozostałych starych mediów jest ich zamknięta droga rozwoju.

Telewizja nie znajdzie bowiem nagle nowego sposobu komunikacji z odbiorcą, czego źródłem jest po prostu specyfika funkcjonowania tego rodzaju mediów. Dokładnie odwrotnie jest z Internetem – jeszcze parę lat temu media społecznościowe raczkowały, a dzisiaj są czymś, bez czego nie wyobrażamy sobie wieczornego korzystania z sieci. Warto również wziąć pod uwagę to, że Internet jest o wiele atrakcyjniejszy dlatego, że to, co możemy zrobić za jego pomocą, jest niesamowicie zdywersyfikowane.

Możemy bowiem kupować online, oglądając jednocześnie filmu w serwisie YouTube czy rozmawiać z przyjacielem za pośrednictwem komunikatora. Telewizja wydaje się na tym polu przegrywać z kretesem.

Dochodzą do tego także kwestie pokoleniowe. Milenialsi oraz pokolenie smartfonów coraz częściej odchodzi w zupełności od telewizji – mowa tutaj o skali globalnej. W skali naszego kraju liczą się także aspekty abonamentowe i polityczne; brak posiadania telewizora może być także sprzeciwem wobec płacenia składek abonamentowych czy sposobu prowadzenia polityki przez partię rządzącą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *